Ki Tawo

Ki Tawo

Tytu? Parszy w tym tygodniu – ?Kiedy wejdziesz? – odnosi si? do chwili, gdy Nar?d Izraela wkracza do Ziemi Izraela i bierze j? w posiadanie. Nast?pnie rozpoczyna si? przynoszenie do ?wi?tyni Bikkurim – pierwszych dojrza?ych owoc?w z naszych p?l i sad?w – i ofiarowanie ich kap?anom. Najwa?niejsz? cz??ci? tej ceremonii jest deklaracja ?Arami Oved Avi?. Przepraszam, ?e nie t?umacz? jej z hebrajskiego, nie potrafi? tego zrobi?. To bardzo interesuj?ca kombinacja s??w i nasi komentatorzy do dzi? nie uzgodnili jej dos?ownego, ani tym bardziej przeno?nego znaczenia.

Studiuj? Tor? od trzydziestu pi?ciu lat. Nasz nar?d robi to od ponad trzech tysi?cy trzystu lat. I wci?? s? w Niej fragmenty, kt?re czekaj? na pe?ne zrozumienie. Tora jest nam bliska, jest naszym dziedzictwem, poniewa? zawiera historie i prawa, kt?re definiuj? nasze ?ycie. Tora jest moim domem, poniewa? znajduj? si? w niej cz??ci, kt?re s? ciekawe i wci?? niewyja?nione. Czuj? si? komfortowo tylko w miejscu, kt?re samo w sobie zmienia si? i rozwija. Fragment Parszy, kt?rego nie umiem przet?umaczy? to w?a?nie miejsce, gdzie odnajduj? w Torze sw?j dom. Nie dlatego, ?e je znam, ale dlatego, ?e bez wzgl?du na to jak bardzo b?d? stara? si? je zrozumie?, pozostanie zawsze niewyt?umaczalne.

Szabat Szalom!

Chatima v?Ketiva Tova!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

Paraszat Ki Tece

Paraszat Ki Tece

Ju? po kilku zdaniach naszej Parszy czytamy o jednym z najbardziej przera?aj?cych przykaza? w ca?ej Torze: Ben Sorer Umoreh – niepokorny syn. Je?li kto? jest zainteresowany, to szczeg??y tego przykazania s? dok?adnie opisane w Misznie, w traktacie Sanhedryn. Generalnie chodzi o to, ?e je?li dziecko jest wyj?tkowo niepokorne i krn?brne, jego rodzice musz? i?? do s?du i skaza? go na ?mier?. By?em przera?ony, kiedy czytali?my to podczas Minchy w Szabat.

Rozumiem, ?e czasami, mo?e nawet do?? cz?sto, zmuszamy nasze dzieci do robienia rzeczy wbrew ich woli i czujemy, ?e jest to okrutne. Mo?e to przykazanie daje nam przestrze? do fantazjowania o strasznej zem?cie, kiedy dzieci zbyt cz?sto posuwaj? si? za daleko?

Gdy czytam wspomnienia tych, kt?rzy prze?yli Holokaust, zdarza mi si? p?aka? maj?c przed oczami tak?e obraz w?asnych dzieci. Zastanawiam si? czy by?bym w stanie je uratowa? i czy one mia?yby wol?, by zosta? uratowane. M?wi? sobie, ?e zrobi? dla nich absolutnie wszystko, ?e dam im absolutnie wszystko. Granice i dyscyplina rzadko pojawiaj? si? na tej li?cie.

Rodzicielstwo to pot??ne wyzwanie, a dzieci potrzebuj? teraz naszej ochrony bardziej ni? kiedykolwiek. Wyzwaniem jest tworzenie i utrzymywanie zdrowych granic. Tak samo jak nauka poskramiania pot??nego apetytu, gdy wszystko jest w zasadzie w zasi?gu r?ki. Jak mo?emy temu podo?a?, je?li sami nie odrobili?my tych lekcji? Ben Sorer Umoreh to wstrz?saj?cy spos?b na wytr?cenie nas ze stanu samozadowolenia zar?wno jako rodzic?w, jak i ludzi.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

Paraszat Miszpatim

Paraszat Miszpatim

Tydzie? temu rozpocz?? si? miesi?c Elul. Ju? za chwil? przywitamy nowy rok. Patrz? na Tor?, kt?r? teraz studiuj?, przez pryzmat nadchodz?cego Dnia S?du. W tym tygodniu Parsza rozpoczyna si? stwierdzeniem, ?e musimy mie? s?dzi?w i urz?dnik?w. Innymi s?owy m?wi nam, ?e sami s?dziowie nie wystarczaj?. Tak bardzo jak lubimy dyskutowa? i decydowa? co jest prawe, tak bardzo nie ma to sensu bez aparatu wykonawczego. By?my mogli zmieni? si? w takcie miesi?ca Elul, musimy zrobi? co? wi?cej ni? tylko zrewidowa? nasze ?ycie i oceni? czyny. Potrzebujemy podj?? konkretne dzia?ania, kt?re wynikaj? z tego, co sobie podczas przegl?du ?ycia u?wiadomili?my i co zrozumieli?my. Musimy ugruntowa? duchowe przebudzenie w codziennej pracy. Potrzebujemy wzmocni? nasz samokrytycyzm poprzez samorealizacj?.  

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

Parszat Ree

Parszat Ree

Tytu? naszej Parszy brzmi Reeh – widzie?, dostrzega?, rozumie?. Jerozolima wspomniana jest w niej trzyna?cie razy, acz ani razu wprost. Okre?lana jest w tek?cie jako miejsce, kt?re wybierze B!g, by spocz??o tam Jego Imi?. Nie mo?esz zobaczy? s?owa ?Jerozolima? w ca?ej Parszy, ale od jej pocz?tku do ko?ca mo?esz czu? to miasto. Mosze w dotkliwy spos?b t?skni za ujrzeniem Jerozolimy. Uczucie jest tak silne, ?e nie jest w stanie wym?wi? jej nazwy. Jerozolima jest miastem wizji, Jerozolima oznacza, ?e zobaczysz ca?o??. Funkcjonuje jako wizja bardziej ni? jakiekolwiek inne miasto. Mosze a? trzyna?cie razy m?wi o wizji, kt?r? ujrza? tylko w swoich oczach. Jego wyobra?enie Jerozolimy to nie wyidealizowana przesz?o??, czy realna tera?niejszo??. To przysz?o??, kt?ra dopiero b?dzie tworzona. I to w?a?nie jest ?r?d?em ?wi?to?ci Jerozolimy – przysz?o??, o kt?rej wszyscy dla niej marzymy.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

Paraszat Szelach

Paraszat Szelach

Parsza Szelach jest najtragiczniejsz? ze wszystkich Parsz. Rozpoczyna si? w momencie, gdy nar?d Izraela stoi kilkaset metr?w od ziemi obiecanej mu przez B!ga. Te kilkaset metr?w dzieli go od wype?nienia przeznaczenia ca?ego stworzenia. Kilka minut dzieli go od kosmicznego zjednoczenia. A jednak na ko?cu Parszy dzieci Izraela skazane s? na sp?dzenie kolejnych czterdziestu lat na pustyni. ?wiat nie zostaje zbawiony do dzi?, cho? akurat nie to jest najwi?ksz? tragedi?. Tak naprawd? jest ni? pow?d, dla kt?rego wszystko si? rozpad?o.

Co takiego si? wydarzy?o, ?e nie weszli?my do Izraela pod wodz? Moszego? Dziesi?ciu zwiadowc?w przez czterdzie?ci dni przygl?da?o si? Ziemi Obiecanej. Przynie?li swojemu narodowi wspania?e i przera?aj?ce wie?ci. Ludzie przez ca?? noc p?akali i narzekali. Mieli wiele pomys??w: wyb?r nowego przyw?dcy, powr?t do Egiptu, a nawet ukamieniowanie Moszego i Aharona. W ko?cu B!g postanowi? ukara? nar?d Izraela i unicestwi? go. Mosze przekona? go jednak do zweryfikowania plan?w. Pan podj?? decyzj? o przed?u?eniu naszego pobytu na pustyni.

Wszystko zepsuli?my. Zatrzymali?my kosmiczne zjednoczenie. Skazali?my si? na tysi?ce lat cierpienia. I nie zrobili?my nic. Co gorsza, nie tylko w ?aden spos?b nie zareagowali?my, ale nawet nie zmienili?my zdania w kwestii wej?cia do ziemi Izraela. Cho? Mosze przekaza? nam decyzj? B!ga i tak podj?li?my pr?b? wkroczenia tam, nara?aj?c si? na militarn? kl?sk?.

Puste s?owa wypowiadane bez intencji ich realizacji skaza?y nar?d Izraela na odroczenie jego przeznaczenia. Puste s?owa maj? ogromn? si??. Im bardziej s? bez znaczenia, tym wi?kszy wprowadzaj? zam?t. Wykorzystajmy histori? zwiadowc?w i nie skazujmy si? na wi?cej czasu na pustyni. Sprawmy, by nasze s?owa nabra?y znaczenia, a nasze czyny mia?y jasne intencje. Wype?nijmy ?wiat mi?o?ci?.

Shabbat Shalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua