Parasza Ki Ticei

Parasza Ki Ticei

Parsza z tego tygodnia wydaje się tak bardzo trafna, ponieważ pierwsza linijka dotyczy pójścia na wojnę, a wojna to wszystko, o czym byłem w stanie myśleć przez ostatnie sześć miesięcy. Parsza ta pełna jest przykazań, które trudno mi zrozumieć, a tym bardziej uzasadnić. Nie jestem w tym odosobniony, z lektury Talmudu i późniejszych komentatorów jasno wynika, że od czasu wyschnięcia atramentu na zwoju Tory Mojżesza, Naród Izraela stara się zrozumieć, jakim cudem można nakazywać nam podjęcie tak okrutnych działań. Wierzę, że wojna, o której mowa w pierwszym wersie naszej Parszy jest prawdziwa, że chodzi o tę nieustającą walkę o zrozumienie boskiego prawa i jednoczesne zachowanie wierności naszej wewnętrznej etyce. Tora jest wieczna i chociaż tekst się nie zmienia, zmienia się jej zastosowanie. Czy jesteś wystarczająco odważny, żeby to przyznać i walczyć dalej? Walczyć, by znaleźć prawdę i empatię leżącą u podstaw tego wszystkiego?

Obyśmy wszyscy zostali zapisani w Księdze Dobrego Życia!

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

POLSKI RABIN ODWIEDZIŁ KIJÓW W RAMACH MIĘDZYWYZNANIOWEJ SOLIDARNOŚCI Z NARODEM UKRAIŃSKIM

POLSKI RABIN ODWIEDZIŁ KIJÓW W RAMACH MIĘDZYWYZNANIOWEJ SOLIDARNOŚCI Z NARODEM UKRAIŃSKIM

Kilka tygodni temu mer Kijowa Witalij Kliczko, oblężonej stolicy Ukrainy, wezwał przywódców religijnych do przyjazdu do Kijowa, aby “zajęli stanowisko i podjęli moralną funkcję, która na nich spoczywa, i z dumą przyjęli odpowiedzialność swoich religii za pokój”.

Wreszcie, w zeszłym tygodniu, przywódcy religijni z całego świata odpowiedzieli na apel Kliczki. Siedemnastu przywódców i osób wierzących z głównych religii świata, w tym wysłannik Shavei Israel, rabin Dawid Szychowski z Łodzi, spędziło dwa pełne dni w Kijowie, aby zaangażować się w modlitwę, towarzyszenie duszpasterskie i dystrybucję pomocy humanitarnej, a także odbyć kluczowe spotkania z budowniczymi pokoju, przywódcami religijnymi i politycznymi.

Organizatorzy tej pierwszej międzynarodowej międzyreligijnej delegacji na rzecz pokoju do Kijowa określili cel podróży. “Jesteśmy tutaj, aby domagać się zaprzestania bombardowań ukraińskich miast” – powiedział dr Mateusz Piotrowski, jeden z głównych organizatorów. “Chcemy przyczynić się do wzmocnienia korytarzy humanitarnych. Mamy również nadzieję, że interwencje przywódców religijnych, w formie cyklicznych czuwań na rzecz sprawiedliwego pokoju w innych miastach zagrożonych bombardowaniami, mogą stanowić ważny instrument budowania pokoju – na Ukrainie i w innych miejscach.”

Rabin Szychowski był bardzo poruszony radosną reakcją miejscowej ludności na delegację oraz wyrazami jedności i wsparcia. “Uważam, że cała wizyta była udana” – powiedział rabin. “Naprawdę cieszę się, że wziąłem w niej udział. Najgorszą rzeczą jest nic nie robić; kiedy coś nam się przydarza, chcemy, żeby ludzie działali. Cieszę się, że była okazja, aby wesprzeć ludzi, którzy tam cierpią”.

List otwarty od Rabina Łodzi

List otwarty od Rabina Łodzi

Do wszystkich, których to może dotyczyć,

Po pierwsze, pragnę wyrazić mój najgłębszy podziw dla wszystkiego, co zrobiliście dla tych, którzy uciekają ze swoich domów w obliczu wojny między Rosją a Ukrainą. To bardzo szczególe stać się świadkiem globalnych wysiłków, by pomóc Żydom w potrzebie i odzewem od Żydów na całym świecie, że nie ma takiego narodu jak Klal Jisrael. Niech Bóg nadal wzmacnia wasze wysiłki, a my doczekamy się kolejnych spokojnych dni.

My, łódzcy Żydzi, borykamy się z coraz większymi trudnościami. Nasza społeczność liczy około 150 członków, z których większość to osoby starsze i na emeryturze, niektórzy ocaleli z Holokaustu, utrzymujący się z pomocy finansowej rządu. Choć znajdujemy się w mieście bogatym w żydowską historię, jesteśmy społecznością kurczącą się, której główne dochody pochodzą z międzynarodowej turystyki żydowskiej, którą z miłością witamy w naszym hotelu i synagodze, a także zapewniamy znaczące zasoby do poruszania się po naszym cmentarzu i badań genealogicznych, aby pomóc im ponownie połączyć się z ich bogatym dziedzictwem.

Z okresu epidemii wyszliśmy z trudem, starając się pokryć podstawowe koszty utrzymania naszej wspólnoty i zaspokoić potrzeby naszych członków. Kiedy przybyli nasi pierwsi goście, uciekający przed wojną, która pochłonęła ich domy, dobytek i marzenia, nie byliśmy przygotowani.

Mimo to nasza wspólnota zorganizowała się w niesamowity sposób, starając się pomóc im w przyjęciu i zapewnieniu komfortu na tyle, na ile było to możliwe przy wykorzystaniu naszych możliwości.

Ale niestety, to nie wystarczy.

Spośród 45 uchodźców, których przyjęliśmy, prawie połowę stanowią dzieci, w tym niektóre specjalnej troski, które od momentu przybycia były pozbawione środków edukacyjnych i zajęć formalnych. Rozpoczęliśmy starania, aby wprowadzić je do polskiego systemu szkolnictwa, pomimo przytłaczających barier językowych i kulturowych.

Jeśli chodzi o naszych dorosłych podopiecznych, z których wielu przybyło do nas z problemami zdrowotnymi i cierpi na PTSD, udało nam się nawiązać kontakt z lokalnymi służbami socjalnymi i znaleźć dla nich pracę, która da im poczucie niezależności.

Dzięki pomocy Boga udało nam się zapewnić naszym podopiecznym podstawowe zakwaterowanie w hotelu, ciepłe posiłki w ciągu tygodnia i choć borykają się oni z niezaprzeczalnym bólem, że nie wiedzą, co przyniesie przyszłość, jesteśmy w stanie zapewnić im pewną stabilizację, poczucie wspólnoty, wieczorne lekcje Tory i dyskusje, które wzmacniają moralnie, intelektualnie i duchowo.

Znajdujemy się jednak w tragicznym położeniu, zbliżając się do finansowej krawędzi. Nasze finanse kurczą się, a perspektywa braku możliwości zapewnienia naszym podopiecznym podstawowych środków do życia wkrótce stanie się przerażającą rzeczywistością.

Z Waszą pomocą możemy zabezpieczyć najważniejszy w tej chwili zasób – nadzieję, dla nas i dla nich.

Mamy nadzieję, że będziemy mogli kontynuować nasze wysiłki, aby zapewnić naszym dzieciom codzienne wyżywienie, schronienie, artykuły higieniczne, środki edukacyjne i rozrywkowe.

Mamy nadzieję, że zapewnimy tak stabilny grunt, jak to tylko możliwe, gdy nasi bracia i siostry będą patrzeć w nieznane i zastanawiać się nad kolejnymi krokami w odbudowie swojego życia.

Aby lepiej zrozumieć naszą sytuację, proszę zapoznać się z dokładną listą naszych wydatków. Obyśmy byli błogosławieni tym, by móc dawać i być stroną ofiarowują i pomagającą.

 Z wyrazami szacunku i podziwu, pokornie pozdrawiam,

Dawid Szychowski

Rabin Gminy Wyznaniowej Żydowskiej Łódź-Polska

BIEŻĄCE POTRZEBY:

Materiały do domu:

20 dolarów folia plastikowa Cling

13 dolarów płyn do zmywarki

160$ zestawy do higieny osobistej

24$ płyn do podłóg

80 dolarów papier toaletowy

120$ ręczniki do rąk

18$ folia aluminiowa

20$ blachy do pieczenia

15$ Chusteczki na szabat

70$ worki na śmieci

180$ spray do łazienki

Warzywa:

180$ ziemniaki

40$ kapusta

20$ marchew

25$ buraki

40$ papryka

150$ ogórek

150$ pomidory

15$ czosnek

——

4840 dolarów miesięcznie


Paraszat Szoftim

Paraszat Szoftim

W tym tygodniu pewna rodzina, a dok?adnie trzy pokolenia kobiet, przynios?a do naszej Synagogi zw?j Tory. Zosta? ocalony w czasie wojny przez ich dziadka. Dostrzeg? go, gdy rozbiera? Synagog? w ?wi?tokrzyskim i ocali? przed Nazistami. Ukrywa? zw?j w czasie wojny tam, gdzie ukrywa? ?ydowskich s?siad?w – w swojej kuchni pod pod?og?. W ko?cu jego wnuczki i prawnuczki przekaza?y nam go pod opiek?. Zw?j jest stary. Stan, w kt?rym si? znajduje odzwierciedla wszystkie jego trudne lata. Nawini?ty jest tylko na jeden drzewiec, cho? zawsze ka?dy zw?j ma dwa drzewce.

Bardzo delikatnie otworzy?em zszarza?? Tor?, dwie pierwsze sekcje by?y zbyt wyblak?e, by mo?na je by?o odczyta?. Pergamin mia? ten sam kolor, co litery. Odwijaj?c go dalej, ujrza?em w ko?cu tekst, kt?ry mog?em przeczyta?. Pierwszym czytelnym fragmentem by? pocz?tek naszej Parszy: ?S?dzi?w i urz?dnik?w ustanowisz sobie we wszystkich bramach twoich (?).?

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

t?um. Jojo Wrze?niowska